Blog traktuje o teologii na poważnie i z humorem.
poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Bóg wypisał w sercu Adama swoje Prawo, wymagające od niego pełnego posłuszeństwa; szczególny zaś nacisk położył na jedno przykazanie, aby nie jadł z drzewa wiadomości dobrego i złego. W ten sposób Adam i całe jego potomstwo byli zobowiązani do osobistego, pełnego, dokładnego i bezustannego posłuszeństwa. Bóg obiecał życie za posłuszeństwo i zagroził śmiercią za przestąpienie Prawa; przedtem zaś wyposażył Adama w zdolność i możliwość przestrzegania tego Prawa.

To samo Prawo, które kiedyś zostało zapisane w sercu człowieka, pozostało doskonałą miarą sprawiedliwości po upadku Adama i zostało dane przez Boga na górze Synaj, w formie Dziesięciorga Przykazań spisanych na dwóch tablicach. Pierwsze cztery przykazania zawierają powinności w stosunku do Boga, a pozostałe sześć - w stosunku do drugiego człowieka. Są one znane jako prawa moralne.

Oprócz Prawa moralnego Bóg dał także Izraelitom prawa obrzędowe, które były obrazem rzeczy przyszłych. Te dzielą się na dwie grupy. Do pierwszej zaliczają się obrzędy, częściowo związane z oddawaniem czci Bogu, jakie obrazowały Chrystusa, Jego łaski, działania, cierpienia i błogosławieństwa, które uzyskał dla nas. Druga grupa zawiera różne instrukq'e związane z powinnościami moralnymi. Wszystkie te prawa ceremonialne były uświęcone Bożym nakazem i należało je spełniać aż do dni Nowego Testamentu, gdy zostały zniesione przez Jezusa Chrystusa, prawdziwego Mesjasza i jedynego Prawodawcę, który został upoważniony przez Ojca, aby je rozwiązać.

Bóg dał ludowi izraelskiemu różne prawa sądowe, które mieli stosować tak długo, jak długo będą istnieć jako naród. Zasady sprawiedliwości, które z nich wynikały, są nadal ważne - nie dlatego, że znajdują się w Prawie Mojżeszowym, ale z powodu ich niezmiennego charakteru.

Posłuszeństwo Prawu moralnemu pozostaje na zawsze wiążące zarówno dla ludzi usprawiedliwionych, jak i dla wszystkich innych, a to ze względu na praktyczną treść tego Prawa, jak również ze względu na autorytet Boga Stwórcy, który jest jego autorem. W Ewangelii Chrystus w żaden sposób nie przekreślił konieczności posłuszeństwa, wprost przeciwnie, wyraźnie podkreślił obowiązek przestrzegania tego moralnego prawa.

Na tyle, na ile Prawo jest przymierzem uczynków, na podstawie których otrzymuje się usprawiedliwienie lub potępienie, na tyle nie odnosi się do prawdziwie wierzących. Jednak w innym sensie jest użyteczne zarówno dla nich, jak i innych jako zasada życia, która daje im poznanie woli Bożej i poucza o ich obowiązkach. W ten sposób nakłania i zobowiązuje do posłuszeństwa. Odsłania im również grzeszne zepsucie ich natury, serc i życia, aby sprawdzając siebie w świetle Prawa, mogli być głębiej przekonani o swoim grzechu, upokorzyli się z jego powodu i bardziej go nienawidzili. Jednocześnie Prawo daje im wyraźne poznanie, że potrzebują Chrystusa i Jego doskonałego posłuszeństwa Prawu. Tak jak Prawo zabrania grzechu, tak samo nakłania odrodzonych, żeby sprzeciwili się złym skłonnościom do grzechu, które w sobie znajdują. Ponadto groźby Prawa mają wartość w pokazywaniu odrodzonym, na co zasługują z powodu swoich grzechów i jakie nieszczęścia mogą w tym życiu ściągnąć na siebie przez własne nieposłuszeństwo, mimo że są uwolnieni od przekleństwa i bezwzględnej surowości Prawa.

W podobny sposób obietnice związane z przestrzeganiem Prawa oznajmują o Bożej aprobacie dla posłuszeństwa i zapewniają wynikające z niego błogosławieństwa, lecz z zastrzeżeniem, że te błogosławieństwa nie przypadają ludziom na mocy Prawa rozpatrywanego jako przymierze uczynków. Fakt, że człowiek czyni dobro i powstrzymuje się od zła, ponieważ Prawo zachęca do dobra, a zabrania zła, nie jest dowodem, że człowiek podlega Prawu, a nie łasce.

Wspomniane zastosowania Prawa Bożego nie sprzeciwiają się łasce Ewangelii, lecz są z nią jak najbardziej zgodne, ponieważ Duch Chrystusowy poddaje wolę człowieka i usposabia ją do ochotnego i radosnego wykonywania tego, czego wymaga wola Boża, objawiona w Prawie.

Maly Katechizm Westminsterski pytania 39 do 83 opisuja zrozumienie prawa moralnego (10 Przykazan) dzisiaj.

Ile razy jest tak, że przeżywamy wspaniały czas blisko z Bogiem a nagle znów zaczynamy grzeszyć w okropny sposób. Kilka myśli na ten temat:

Gdy Bóg nawraca grzesznika i wyprowadza go z grzechu w stan łaski, uwalnia go od jego naturalnych więzów grzechu i jedynie przez swoją łaskę umożliwia mu, aby chciał i czynił to, co jest duchowo dobre. Jednak pewne zepsucie pozostaje w grzeszniku. Tak więc jego wola nigdy nie będzie w pełni doskonała i poddana temu, co dobre, ponieważ ma skłonność do złego.

Dopiero wtedy, gdy wejdzie w stan chwały, człowiek będzie zdolny do tego, by w swej całkowitej i doskonałej wolności pragnąć tylko i wyłącznie dobra.

Bóg ciągle przebacza grzechy wszystkim usprawiedliwionym. Nigdy nie mogą oni utracić swego usprawiedliwienia. Mogą jednak z powodu grzechu popaść w ojcowski gniew Boga. I Bóg zazwyczaj nie przywraca ich do swojej łaski, póki się nie ukorzą, nie wyznają swoich grzechów, nie poproszą Boga o przebaczenie, nie opamiętają się i nie odnowią wiary.

Prawdziwi wierzący mogą przeżywać wahania co do pewności zbawienia; czasami bardziej, czasami mniej. Mogą okazać się niedbałymi w zachowaniu go, jeśli na przykład pozwolą sobie, aby jakiś szczególny grzech zranił ich sumienie i zasmucił Ducha Świętego; albo na przykład ogarnie ich jakaś mocna pokusa; czy też wyda im się, że odeszła od nich Boża obecność i ogarnęła ich ciemność, co Bóg dopuszcza nawet wobec tych, którzy boją się Jego imienia. Jednak cokolwiek by się nie wydarzyło, pewne rzeczy niezmiennie w nich pozostają - nowa natura zrodzona z Boga, życie wiary, miłość do Chrystusa i braci, szczerość serca i świadomość obowiązku - z tych powodów oraz przez dzieło Ducha Świętego nadal wykonywane w nich, pewność zbawienia może w odpowiednim czasie znowu ożyć. Do tego czasu, te same wpływy zachowują ich od zupełnej rozpaczy.

Gdy zgrzeszysz to wracaj do Chrystusa po przebaczenie.

1 List Jana 1:8-15 "Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki."
niedziela, 14 sierpnia 2016

W języku polskim jest nareszcie dostępne wydanie kilku rozdziałów z ważnej ksiązki Jana Kalwina "Zasady Religii Chrześcijańskiej".

Zasady Religii Chrześcijańskiej (po łacinie: Institutio Christianae Religionis) to dzieło słynnego reformatora Jana Kalwina, które wywarło niebagatelny wpływ na kształt teologii protestanckiej, dając jej solidne podstawy i tworząc jasny przekaz oparty na Słowie Bożym. Omawiane zagadnienia są ujęte w poprzedzone wstępem sekcje tematyczne, by w sposób systematyczny wprowadzać czytelnika w następujące po sobie tematy misternie ułożonego wykładu.

Dostępne są dwie książeczki zawierające tłumaczenie dwóch rozdziałów:

  • Grzech pierworodny
  • Wola w niewoli

Grzech pierworodny – wykład prezentujący definicję i naturę grzechu oraz jego wpływ na losy ludzkości i świata w kontekście Pisma Świętego. Oczom wnikliwego czytelnika ukaże się obraz charakteru Boga, oglądany w perspektywie historii zbawienia.

Wola w niewoli – mistrzowskie studium ludzkiej natury, podważające idee wznoszone na fundamentach filozofii i uczuciach. Rewidując poglądy starożytnych i średniowiecznych myślicieli, autor, wspierany doskonałą znajomością Pisma Świętego, stawia tezę o całkowitej zależności człowieka od Bożej łaski i oddziaływania Ducha Świętego.

Okladka.Grzech.1str_2_1_1Okladka.Wola.1str_1

Fragmenty "Zasad Religii Chrześcijańskiej" Jana Kalwina zostały wydane po polsku przez nie znane mi Wydawnictwo Tymbes i były dostępne w wielu internetowych księgarniach.

środa, 16 marca 2016

49131066Nie marnuj czasu Bóg już zdecydował.

18:02, mlodykalwin
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 marca 2015

Zostałem kiedyś zapytany "Co sądzić o Kursie Alfa?". Poniżej moja odpowiedź na to pytanie.

Bralem udzial w Polsce w kursie Alfa jako bardzo mlody wierzacy. Zajecia byly w jezyku angielskim. Kurs Alfa byl wtedy w Polsce jeszcze kompletnie nie znany i dopiero jakies 10 lat pozniej pojawil sie w powszechniejszej swiadomosci w Polsce. Kiedy Kurs Alfa stal sie w Polsce popularny, to ja juz bylem od kilku dobrych lat Kalwinista (dzieki Bogu!). :-)

Krytyka kursu sprowadza sie do nastepujacych punktow:

  • Ekumenizm - glownie z inicjatywy samego autora Nicky Gumbel ktory stawia na rowni Rzym i protestanckie wyznania. Szerokosc Kursu Alfa Polega na brakach w jasnym nauczaniu biblijnym.
  • Charyzmatyczne zwodzenie - zaprojektowane tak, aby lekcje odnosnie charyzmatycznych zwodniczych nauk o mowieniu jezykami dzis ("bablanie"), proroctwach ("zdaje sie mi"), wizjach ("cos widze"), cudach ("przeszedl mi bol glowy" lub kuglarska sztuczka z wydluzaniem nogi) i znakach, dzialy sie w intymnej atmosferze weekendowego wyjazdu. Na szczescie dla mnie, prowadzacy ten kurs na ktorym bylem oszczedzili mi tego, chociaz wyjazd tez mielismy. :-)
  • Brak biblijnego nauczania na takie tematy jak: usprawiedliwienie z samej wiary, wybranie, swietosc i sprawiedliwosc Boga, nadchodzacy sad i gniew Bozy, prawo Bozem, zepsucie, pokuta, nowe narodzenie. Skupienie jest jedynie na odczuwaniu Bozej milosci. Brak nauczania na powyzsze tematy sprawia ze zarowno Rzymski Katolik jak i Protestant biora udzial w kursie.
  • Falszywe nauczanie jest glowna trescia kursu Alfa. Chociaz Trojca Swieta jest ogolnie wspominana, to o wiele wiecej czasu poswieca sie Duchowi Swietemu niz Bogu Ojcu lub Chrystusowi - pomimo slow Chrystusa w Ew Jana 16:13-14. W nauczaniu o zbawnieniu Kurs Alfa jest calkowicie arminianskie i wolno-wolowe: naucza sie ze Bog kocha wszystkich tak samo, ze Chrystus umarl za wszystkich ludzi ktorzy kiedykolwiek zyli, oraz ze wiara jest decyzja czlowieka. Grzech jest prezentowany jako "bledy zyciowe", a nie jako obrazanie Boga i lamanie Jego prawa. Autorytet Pisma Swietego jest podawazany przez nauczanie, ze Bog przemawia dzis przez proroctwa, sny, wizje, itp (Bog przemawia dzis przez swoje Slowo.). Promuje sie charyzmatyczny cyrk falszywych cudow, znakow, i jezykow (bablania) itp, zamiast prawdziwych owocow Ducha Swietego wymienionych w Liscie do Galatow rozdz 5.

Ewangelia prezentowana przez Kurs Alfa jest "inna ewangelia" a nie dobra nowina o zbawieniu przez Jezusa Chrystusa, przez suwerenna laske Boga i przez wiare, dar od Boga.

W mojej ocenie Kurs Alfa ma niewiele wspolnego z nakazem misyjnym Chrystusa ktory powiedzial: "Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem." 

Tagi: Kurs Alfa
00:34, mlodykalwin , Herezje
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31
stat4u
Flag Counter