Blog traktuje o teologii na poważnie i z humorem.
sobota, 19 maja 2012

Trójca Święta

Biblijne nauczanie o Trójcy Świętej składa się z czterech podstawowych afirmacji:

1. Jest tylko jeden i tylko jeden prawdziwy i żywy Bóg.
2. Ten jeden Bóg odwiecznie istnieje w trzech osobach - Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg Duch Świety.
3. Te trzy osoby są całkowicie równe w atrybutach, każda z tą samą boską naturą.
4. Podczas gdy każda z osób jest w pełni Bogiem, te osoby nie są identyczne.

Różnice pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem świętym znajdujemy w sposobie w jaki boskie osoby odnoszą się do siebie i roli jaką odgrywają w ich jednakowym celu.

Jedność natury i różnice osób w Trójcy Świętej przedstawia poniższy diagram:



Bóg jest Jednym Bogiem: Monoteizm

Nie ma nic bardziej fundamentalnego w biblijnej teologii niż monoteizm (biblijna wiara, że jest tylko jeden i wyłącznie jeden Bóg): “Słuchaj o Izraelu, Pan nasz Bóg, Pan jest jeden” (Deut 6:4). Wers ten zwany “shema” w Hebrajskim (od otwierającego czasownika w wersie oznaczającego “słuchaj” lub “usłysz”), jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i podstawowych wersetów Starego Testamentu. Bóg odrzuca politeizm (wiarę w wielu bogów) i wymaga wyłącznego poświęcenia się jemu (Izajasza 45:4; Deut 3:35, 39; 1 Królewska 8:60; Izajasza 40:18; 46:9). Nowy Testament potwierdza bóstwo Ojca, Syna i Ducha Świętego, ale nie unika odniesień do monoteizmu ze Starego Testamentu (Jana 17:3; 1 Koryntian 8:4-6; 1 Tymoteusza 2:5; Jakuba 2:19), a apostoł Paweł kontynuuje nauczanie, że jest tylko jeden Bóg jednocześnie rozpoznając Jezusa jako Boga-człowieka - pośrednika pomiędzy Bogiem i człowiekiem (1 Tymoteusza 2:5).

Bóg w Trzech Osobach: Boża Trójca

Z tym jak Boża natura jest progresywnie objawiona w Piśmie Świętym, widzimy że jeden Bóg jest istniejący w trzech osobach. Te trzy osoby dzielą tą samą boską naturę ale mają różne role i relacje. Podstawowa zasadą będącą w sercu Bożej Trójjedyności jest jedność i różnorodność, obie istniejące równocześnie bez umniejszania żadnej z nich. Wszystko co jest niezbędnie prawdziwe o Bogu, jest prawdziwe o Ojcu, Synu i Duchu Świętym. Są równi w esencji lecz różni w funkcji.

Doktryna Trójcy jest najpełniej zrealizowana w Nowym Testamencie gdzie widzimy boskie osoby Ojca, Syna i Ducha dokonujące odkupienia. Podczas gdy Nowy Testament daje najjaśniejszy obraz Trójcy, wskazania na Trójcę widzimy juz w Starym Testamencie. Na początku Biblii, Duch Boży “unosi się nad powierzchnią wód” przy stworzeniu (Genesis 1:2), a gdzie indziej jest opisany jako osobowy byt, posiadajający atrybuty Boga jednak róznego od Yahweh (Izajasza 48:16; 61:1; 63;10).

Niektórzy interpretatorzy uważają, że mnogość w Bogu jest widziana w Hebrajskim słowie na Boga “Elohim”, które jest w liczbie mnogiej (chociaż inni nie zgadzają się, aby to miało znaczenie jako że, słowo używane jest z czasownikami w liczbie pojedyńczej i wszyscy zgadzają się, że ma znaczenie pojedyńcze w Starym Testamencie). Dodatkowo, użycie zaimków w liczbie mnogiej gdy Bóg odnosi się do siebie wskazuje na mnogość osób: “Wtedy Bóg powiedział uczyńmy człowieka na nasz obraz” (Genesis 1:27; 3:22; 11:7; Izajasza 6:8). Mnogość w Bogu może być również widziana, gdy Anioł Pański pojawia się w Starym Testamencie jako reprezentatnt Yahweh, podczas gdy w innych przypadkach ten anioł nie zdaje się być różny w atrybutach lub czynach od samego Boga (Genesis 16:7, 10–11, 13; 18:1–33; Exodus 3:1–4:31; 32:20–22; Liczb 22:35, 38; Sędziów 2:1–2; 6:11–18). Są również fragmenty w Starym Testamencie nazywające dwie osoby Bogiem lub Panem: “Tron Twój, o Boże, trwa wiecznie, berło Twego królestwa - berło sprawiedliwe. Miłujesz sprawiedliwość, wstrętna ci nieprawość, dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem” (Ps. 45:6–7). Dawid mówi “Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy’” (Psalm 110:1). Bóg jest ponad swoich towarzyszy (Psalm 45:6) a Pan z Psalmu 110:1 jest rozpoznany jako Chrystus w Nowym Testamencie (Hebrajczyków 1:8, 13). Chrystus sam stosuje do siebie Psalm 110:1 (Mateusza 22:41–46). Inne fragmenty dają boski status mesjańskiej figurze odrębnej od Yahweh (Przypowieści 8:22–31; 30:4; Daniel 7:13–14).

Starotestamentowe migawki mnogości w Bogu rozwijają się w pełen obraz Trójcy Świętej w Nowym Testamencie, gdzie bóstwo i rozróżniane osoby Ojca, Syna i Ducha funkcjonują razem w idealnej jedności i równości. Chyba najjaśniej to rozróżnienie i jedność jest widziana podczas chrztu Jezusa, gdzie Syn jest namaszczony do publicznej służby przez Ducha, stępującego jako gołębica, z Ojcem deklarującym z nieba “To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mateusza 3:13-17). Wszystkie trzy osoby Trójcy są obcene, a każda z nich robi coś innego.

Nowotestamentowi autorzy używają Trynitarnego języka pisząc o działaniu Boga. Modlitwy błogosłąwieństwa i opisy darów w kościele Chrystua są Trynitarne w naturze: “Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” (2 Koryntian 13:13); “Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich.” (1 Koryntian 12:4–6).

Osoby Trójcy są również łączone z formułą chrzcielną z Mateusza 28:19-20 “Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.”. Jest wiele innych wersetów objawiających Trynitarną, a przynajmniej mnogą, naturę Boga (np., Jana 14:16, 26; 16:13–15; 20:21–22; Rzymian 8:9; 15:16, 30; 2 Koryntian 1:21–22; Galatów 4:4–6; Efezjan 2:18; 4:4–6; 1 Piotra 1:1–2; 1 Jana 4:2, 13–14; Judy 20–21).

Różnice w rolach również pojawiają się w biblijnych świadectwach odnosnie relacji pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Jednorodny wzór Pisma jest taki, że Ojciec planuje, kieruje i posyła; Syn jest posłany przez Ojca i jest poddany Ojcowskiemu autorytetowi i posłuszny woli Ojca; a oboje Ojciec i Syn kierują i posyłają Ducha wykonującego wolę obu. Jest to jednak zgodne z równością bytu i atrybutów.

Ojciec stworzył przez Syna (Jana 1:3; 1 Koryntian 8:6; Kolosan 1:16; Hebrajczyków 1:2), i to Ojciec zaplanował odkupienie i posłał Syna na świat (Jana3:16; Rrzymian 8:29; Galató 4:4; Efezjan 1:3–5). Syn słuchał Ojca i dokonał odkupienia dla nas (Jana 4:34; 5:19; 6:38; Hebrajczyków 10:5–7; cf. Mateusza 26:64; Dzieje 2:33; 1 Koryntian 15:28; Hebrajczyków 1:3). Ojciec nie przyszedł by umrzeć za nasze grzechy, nie zrobił tego też Duch Święty - to była rola Syna. Ojciec i Syn oboje posyłają Ducha Świętego w nowy sposób po Piędziesiątnicy (Jan 14:26; 15:26; 16:7). Te relacje istniały odwiecznie (Rzymian 8:29; Efezjan 1:4; Objawienie 13:8) i dają podstawę do równoczesnej równości i różnic w różnych ludzkich relacjach.

W Bogu jest zarówno jedność jak i różnorodność: jedność bez jednolitości, i różnorodność bez podziału. Wczesny kościół widział jasno ten Trynitarny balans. Na przykład Wyznanie Anatazego (ok 500AD) mówi:

“Czcimy jednego Boga w Trójcy i Trójcę w jedności; rozróżniamy pomiędzy osobami, ale nie boską substancją... Wszystkie trzy osoby są współwieczne, współrówne sobie, tak że.. wielbimy kompletną jedność w Trójcy i Trójcę w Jednośći.”

Ta jedność i różnorodność są w sercu wielkiej tajemnicy Trójcy. Jedność bez jednorodności wprawiają w zdumienie skończone umysły, ale świat pokazuje różne rodzaje odbić tej zasady jedności i różnorodności na każdym kroku. Co jest źródłem transcendentnego piękna w muzycznej symfonii, ludzkiego ciała, małżenstwa, ekosystemów, kościoła, ludzkiej rasy, smacznych posiłków czy idealnie wykonanej zagrywki w koszykówce? Czy nie jest to, w znacznej części, dzięki różnym częścią łączącym się razem by stworzyć jedność prowadzącą do ku jednemu rezultatowi? Jedność i różnorodność - zasada będąca w sercu Trójcy - może być widziana w większości tego co czyni życie jakże bogatym i pięknym.

Historyczne niezrozumienia Trójcy

Jednym z najbardziej fundamentalnych sposobów niezrozumienia Trójcy jest tryteizm, który nazbyt podkreśla podział pomiędzy osobami Trójcy i w efekcie daje trzech bogów. Ten pogląd pomija jedność natur Ojca, Syna i Ducha Świętego. Na drugim końcu spektrum jest herezja modalizmu (zwana też Sabelianizmem, od jej najwcześniejszego zwolennika Sabeliusza, 3 wiek), która zatraca rozróżnienie pomiędzy osobami i uznaje że Bóg to tylko jedna osoba. W tym poglądzie, trzy osoby są zaledwie trzema “wersjami” (ang. modes) egzystencji jednego Boga. Na przykład, Bóg objawia siebie jako Ojciec kiedy stwarza i daje prawo, Syn w odkupieniu, a Duch w czasach kościoła. Współczesną wersję modalizmu można znaleźć w nauczaniach Zielonoświątkowców Jednościowych (Oneness Pentacostalism). Zarówno tryteizm oraz modalizm nie trzymają biblijnego balansu pomiędzy jedną rzeczywistością Boga i jego wiecznym istnieniem w trzech osobach. Trzecim błędem jest zaprzeczenie pełnemu bóstwu Syna i Ducha Świętego i utrzymywanie, że zostali stworzeni w jakimś momencie. Jest to herezja Arianizmu (od jej nauczyciela Ariusza 256-336AD), i jest wyznawana np. przez Świadków Jehowy.

Praktyczne implikacje wiary w Trójcę

Wiara w Trójcę, nie jest suchą doktryną, ale jako biblijna nauka ma ogromne znaczenie praktyczne:

1. Doktryna o Trójcy Świętej czyni ostateczne objawienie Boga możliwym jak jest on poznany w Chrystusie (Jana 1:18). Nikt nie może zobaczyć Boga i żyć (Exodus 33:20; 1 Tymoteusza 6:16), ale Bóg Syn dał się poznać jako Bóg w ciele.

2. Trójca Święta sprawia, że przebłaganie i odkupienie jest możliwe. Odkupienie grzesznego człowieka jest dokonane przez różnorodne lecz zjednoczone działanie każdej z osób Boga: “to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu” (Hebrajczyków 9:14).

3. Ponieważ Bóg jest Trójedyny odwiecznie miał osobistą relację wewnątrz siebie, w całkowitej niezależności od tego co stworzył. Bóg nigdy nie miał żadnych niezaspokojonych pragnień: “i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. ” (Dzieje 17:25). Osobowość staje się realna jedynie w istniejącej relacji, a relacja może zaistnieć jeśli ktoś ma kogoś innego nie będącego sobą do którego można się zwrócić. Jeśli zatem Bóg nie byłby mnogi w sobie, nie mógłby być osobowym, relacyjnym Bogiem przed stworzeniem, a przez to byłby zależny od stworzenia odnosnie swojej osobowości - co jest nie tylko samo przez siebie nonsensem ale jest też niebiblijne. Pomiędzy osobami Trójcy zawsze istniała całkowita harmonia relacji i wyrazu; Bóg jest, z tego powodu, idealnym społeczeństwem sam w sobie. Poza mnogością w Trójcy, Boża wieczna niezależność od stworzenia czy jego odwieczna relacyjna natura musiałyby być zaprzeczone.

4. Trójca daje ostateczny model relacji w ciele Chrystusa i małżeństwie (1 Koryntian 11:3; 12:4–6; Efezjan 4:4–7).

Podsumowanie

Doktryna o Trójcy jest poza ludzką możliwością całkowitego pojęcia i zrozumienia. Jednakże jest centralna do zrozumienia natury Boga i kluczowa w wydarzeniach z historii zbawienia, w jakich widzimy Boga działającego jak trzyosobowa drużyna. Biblijne chrześcijaństwo stoi i upada wraz z doktryną o Trójcy. Dlatego też, bez wiary w Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego jako trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga nie można być chrześcijaninem ani być zbawionym.


23:58, mlodykalwin , Doktryna
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 stycznia 2012

Jeżeli człowiek odrzuca pomoc oferowaną w postaci doktryn sukcesywnie opracowywanych i definiowanych przez kościół, musi indywidualnie wypracować swoje własne wyznanie wiary korzystając tylko ze swojego własnego rozeznania. Prawdziwy wybór pomiędzy kościołem, a odrzucającymi wyznania wiary, nie jest, jak Ci ostatni zwykle sugerują, pomiędzy Słowem Bożym, a ludzkimi wyznaniami wiary ale jest to wybór pomiędzy wypróbowaną i sprawdzoną wiarą bożego ludu, a prywatnym osądem i mądrością jednostki stającej do niego w opozycji

 

- A.A. Hodge, Creeds and Confessions

Tagi: Katechizm
10:37, mlodykalwin , Doktryna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 stycznia 2012

7 Wskazówek Jak Rozmawiać z Twoim Sąsiadem o Jezusie

Spotkaliśmy się w windzie naszego bloku.

Zamiast klasycznego patrzenia w podłogę i unikania kontaktu wzrokowego, przywitałem się i przedstawiłem. Zadałem mu kilka pytań, nie dziwacznych, prostych pytań. Jak długo tu mieszka? Czy mu się podoba? Czy poznał jakichś fajnych sąsiadów?

W następnym tygodniu widziałem go w korytarzu przy wejściu, zaczęliśmy rozmowę z dłuższą dyskusją krążącą wokół drużyny Seattle Mariners i ich szans w tegorocznych rozgrywkach. Sprawdziłem czy chciałby jeszcze kiedyś pogadać, “Jeśli chcesz kiedyś obejrzeć mecz w Sporcie [odpowiednio nazwany pub sportowy w Seattle,] daj mi znać.” Przyjął, znaleźliśmy dobrą datę i czas w ciągu następnych kilku tygodni, zamówiliśmy coś do jedzenia i oglądaliśmy razem mecz.

Łamanie Stereotypu Osądzającego Gbura

Nie minęło długo, gdy odkrył że jestem chrześcijaninem, chodzę do kościoła, i kocham Jezusa. Powiedział, “Wow, mój stereotyp chrześcijan zmienił się całkowicie. Jesteś normalny. Lubisz dobre jedzenie i picie, kochasz swoje miasto i nie jesteś osądzającym gburem.” Wkrótce zaprosiłem go do kościoła, gdzie usłyszał głoszoną z pasją ewangelię. Został chrześcijaninem, zaangażował się w grupy domowe. Chwała Panu!

Z jakiegoś powodu, łatwo chrześcijanom się spiąć i zachowywać dziwacznie kiedy mówią o swojej wierze w dzień powszedni. Poniżej kilka wskazówek jak przejść przez te blokady i rozpocząć rozmowę:

1. Znajdź drogę prowadzącą do Jezusa

Podczas rozmowy, myśl co Jezus ma wspólnego z tematem, ponieważ Jezus ma coś wspólnego ze wszystkim w naszej kulturze: sportem, muzyką, sztuką, polityką. Szukaj pomostów by wpleść Jezusa do rozmowy. Powinno to być zwyczajne i tak pełne pasji jak twoje rozmowy o czymkolwiek innym.

2. Nie bądź dziwakiem

“Więc... teraz chciałbym pomówić z tobą o Jezusie.” Jakbyś nagle założył swój “Jezusowy” kapelusz i rozmawiał jak z jakimś projektem, a nie z przyjacielem - wtedy zachowujesz się dziwacznie. Teraz, przyjdzie czas kiedy będzie dziwnie, gdyż mówienie o Jezusie i grzechu takie jest, ale niech nie będzie to z powodu że ty jesteś dziwny społecznie.

3. Zdobywaj

Zdobywaj przyjaciół, towarzyszy rozmów przez bycie ujmującym, przyjaznym i miłym. Więcej o tym znajdziesz w książce Charles Spurgeon'a “Soul Winner” oraz w “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” autorstwa Carnegie Dale (druga pozycje poleca Imperator).

4. Przeciwstawiaj się stereotypom i karykaturom chrześcijan

Wiele miejskich, świeckich osób ma szczególne karykaturalne wyobrażenie o chrześcijanach, które nie jest zbyt przyjemne (osądzający, ostrzy, milicja moralności), chociaż wielu z nich nie ma żadnych chrześcijańskich znajomych. Bądź dla nich łaskawy, rozmawiaj z nimi, służ im, i kochaj.

5. Miej otwarty dom

Kiedy moja żona i ja wprowadziliśmy się do nowego bloku zrobiliśmy parapetówkę dla sąsiadów z naprawdę dobrym jedzeniem i piciem. Dziesiątki sąsiadów przyszło, co było podstawą dla naszych przyszłych rozmów o ewangelii.

6. Bądź szczery o swoich zmaganiach i upadkach

Wszyscy upadamy. Wszyscy zmagamy się polegamy. Wszystko w twoim życiu zawdzięczasz Jezusowi. Wielu niechrześcijan nie chce rozmawiać z chrześcijanami ponieważ czują winę spowodowaną ich problemami.

7. Czyny dużo komunikują

Służ sąsiadom. Służ swojej okolicy. Szukaj tych możliwości bez skupiania uwagi na sobie. Twoi sąsiedzi obserwują cię i jak powiedział Jakubm, wiara bez uczynków jest martwa.

(Tim Gaydos @ TheResurgence)


13:43, mlodykalwin
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 stycznia 2012

Wola Boża

Doris Day śpiewała znaną piosenkę pod tytułem “Que Sera, Sera”, “Co będzie, to będzie.” Na pierwszy rzut oka ten temat komunikuje pewnego rodzaju depresyjny fatalizm.

Biblia jest głęboko traktuje temat woli Bożej - Jego suwerennego autorytetu nad Jego stworzeniem i wszystkim co w nim jest. Kiedy mówimy o woli Bożej mówimy o niej na trzy różne sposoby. Jej szeroki koncept znany jest jako Boża dekretująca, suwerenna, lub ukryta wola. Teolodzy odnoszą się przez to, do woli Bożej przez którą On suwerennie zarządza wszystko co się wydarzy. Ponieważ Bóg jest suwerenny i Jego wola nigdy nie może być udaremniona, możemy być pewno że nie dzieje się nic, nad czym On nie ma kontroli. On musi przynajmniej “dozwolić” cokolwiek się dzieje, by się wydarzyło. Nawet kiedy Bóg pasywnie dozwala by rzeczy się działy, On pozwala na nie w taki sposób, że zawsze ma władzę i prawo do interwencji w czynach i zdarzeniach tego świata. I jeśli o to chodzi, to w pewien sposób można powiedzieć, że dzieją się one z jego woli.

Chociaż Boża suwerenna wola jest często zakryta przed nami dopóki się nie wydarzy, jest jeden aspekt Jego woli który jest jasno nam przedstawiony - Jego objawiona wola. W niej Bóg objawia swoją wolę przez Jego święte prawo. Na przykład, to jest wolą Bożą abyśmy nie kradli, abyśmy kochali naszych wrogów, abyśmy pokutowali, abyśmy byli święci. Ten aspekt Bożej woli jest objawiony w Jego Słowie a także w naszym sumieniu, gdzie w naszym sercu Bóg zapisał Jego moralne prawo.

Jego prawa, czy te z kart Pisma Świętego czy te zapisane w sercu, są obowiązujące. Nie mamy prawa łamać tej woli. Mamy zdolność i możliwość by nie wypełniać objawionej woli Boga, ale nigdy nie mamy prawa tak robić. Nie możemy usprawiedliwiać siebie z grzeszenia mówiąc “Co będzie, to będzie.” To może być Boża suwerenna, lub ukryta wola, że dozwolił na grzech, kiedy sprawia Jego suwerenną wolę przez grzeszne czynności ludzi. Bóg zarządził, że Jezus będzie zdradzony przez Judasza. Jednak to nie czyni tego co zrobił Judasz mniej grzesznym, złym, czy mniej zdradzieckim. Kiedy Bóg “dozwala” nam złamać jego objawioną wolę, to nie można tego rozumieć jako pozwolenie w moralnym sensie. Jego pozwolenie daje nam zdolność, lecz nie prawo do grzechu.

Trzeci sposób w jaki Biblia mówi o woli Bożej odnosi się do Bożego usposobienia. Ta wola opisuje Boże postawy. Definiuje co jest Jemu przyjemne. Na przykład, Bóg nie ma przyjemności w śmierci grzesznika, lecz On na pewno jej chce i dekretuje śmierć grzeszników. Największa Boża radość jest w Jego własnej świętości i sprawiedliwości. Kiedy On sądzi świat, On raduje się w okazaniu swojej prawości i sprawiedliwym sądzie, lecz nie cieszy się mściwie z niedoli otrzymujących Jego sąd. Bóg jest zadowolony kiedy znajdujemy naszą przyjemność w posłuszeństwie Mu. Jest boleśnie niezadowolony kiedy jesteśmy nieposłuszni.

Wielu Chrześcijan jest zajętych, a nawet ma obsesję na punkcie znajdowania “Bożej woli dla ich życia”. Jeżeli szukamy jego tajemnej, ukrytej, dekretującej woli to nasze wysiłki są daremne. Boże tajemnice są Jego tajemnicami. Nie ma ochoty ich nam wyjawiać. Taka postawa nie jest wyznacznikiem duchowości, ale szukanie tajemnej woli Bożej jest atakiem na Bożą prywatność. Boże tajemnice nie powinny być naszą sprawą. Dlatego też Biblia ma takie negatywne spojrzenie na przepowiadanie przyszłości, nekromancję, i inne podobnie zabronione praktyki.

Powinniśmy mądrze skorzystać z rady Jana Kalwina piszącego “Kiedy Bóg zamyka Jego święte usta, ja odstępują od zadawania pytań.” Szukanie Bożej objawionej woli jest wyznacznikiem prawdziwej duchowości. Pobożna osoba medytuje nad Bożym prawem w dzień i noc. Kiedy szukamy “prowadzenia” Ducha Świętego, pamiętajmy, że Duch Święty prowadzi nas do sprawiedliwości. Jesteśmy wezwani by żyć swoje życia według każdego słowa z Bożych ust. Boża objawiona wola jest tym, czym powinniśmy się zajmować przez całe życie.

Podsumowanie

1. Trzy znaczenia Bożej woli:

(a) Suwerenna, dekretująca wola, wola przez którą Bóg sprawia to co zadekretował. To jest wola ukryta przed nami, dopóki się nie wydarzy.

(b) Boża objawiona wola jest w prawie i przykazaniach, które mamy zdolność, ale nie prawo, by łamać.

(c) Boże usposobienie objawia co jest Jemu przyjemne. Przedstawia Boże to co się Bogu podoba, a co nie.

2. Boże suwerenne “dozwolenie” na ludzki grzech nie stanowi moralnej akceptacji.


Tagi: Boża wola
14:56, mlodykalwin , Doktryna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 stycznia 2012

Ateista siedzi w samolocie obok małej dziewczynki. Zwraca się do niej i mówi: “Pogadamy trochę? Lot mija szybciej kiedy się z kimś rozmawia.”

Mała dziewczynka, która właśnie zaczynała czytać książkę, odpowiedziała obcemu, “O czym chcesz porozmawiać?”. “No nie wiem, może o tym że nie ma Boga, nieba, piekła i życia po śmierci?” odpowiedział ateista z przekornym uśmiechem.

“Dobrze”, powiedziała dziewczynka. “Będzie ciekawie o tym pomówić, ale pozwól że najpierw zadam ci pytanie:

Koń, krowa i jeleń wszystkie jedzą trawę. Dlaczego więc końskie łajno jest w grudkach, krowie to mokry placek a jelenia to twarde małe kuleczki?”

Ateista, wyraźnie zaskoczony inteligencją małej dziewczynki, myśli przez chwilę i mówi, “Hmm, no nie mam pojęcia!”

Dziewczynka odpowiada, “Czy naprawdę nadajesz się by rozmawiać o Bogu, niebie i piekle skoro o tobie nie można nawet powiedzieć, że gówno wiesz?” I wróciła do swojej lektury.


Tagi: ateizm
11:01, mlodykalwin , Humor
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
Podobne światopoglądowo:
stat4u